Nie lękaj się, performuj
Komiks z okazji wyjścia z domu pierwszy raz od dłuższego czasu. Wiem, że mam mocno zardzewiałe umiejętności poruszania się w sytuacjach społecznych, a to, że odstawiłem alkohol dodatkowo nie ułatwia sprawy.
A tu coś, co napisałem w kontekście tego społecznego rdzewienia: nawet nie trzeba do tego pandemii, wystarczy nawet niewielka zmiana: pracy/szkoły/zamieszkania/rzucenie picia/itp. Nagle możesz mieć mniej osób wokół, więcej stresu ze spotkań i zaszycie się w dziupli staje się bardzo atrakcyjną opcją. Zwłaszcza przy rzucaniu picia odkrywasz, jakie bzdurne lęki się procentami temperowało. Ciężko jest rozjebać świat z tak zesranym łbem 🙄
Sama postać i ogień w dupie inspirowane średniowiecznymi rysunkami i twórczością Farkas Boka.