Kup se!
Dojeżdżając swego czasu do Warszawy kolejką WKD, codziennie na Centralnym, w podziemiach, mijałem niezidentyfikowany różowy butik nakurwiający niemiłosiernie paskudną muzykę sklepową tak głośno, że udawało się przebić przez hałas przewalających się tłumów. Toż to zbrodnia była na ludzie pracującym przemieszczającym.