Nie zapomnij!

Wiele lat pracy w biurze rachunkowym pozwoliło mi liznąć kombinatoryki przedsiębiorców. Dostawałem faktury na firmowego Xboxa z Red Deadem 2, sprzęt na pole walki w Ukrainie, sushi na każdy dzień tygodnia, thermomixy, cukier na bimber, podejrzanie duże ilości papieru toaletowego i portfele ze strusiej skóry. Wszystko oczywiście niezbędne do uzyskania przychodu w usługowym pierdolniku. Bo to państwo kradnie, a petent musi kombinować. Dogmat neoliberalnej wiary.

Subscribe
Notify of
guest

0 Comments
Oldest
Newest Most Voted

Czy pozwalasz na gromadzenie ciasteczek?

View more
Ciastkowe ustawienia
Akceptuj wszystko
Odmów wszystkiego
Ciasteczkowe polityki
Polityka ciastkowa
Cookie name Active

Ciasteczka służą do śledzenia Cię w Internecie. Bywają użyteczne do zapamiętywania ustawień na stronach, czy liczenia wyświetleń, ale weź Mordo, na miłość boską, odmawiaj jak leci. Jebać sprzedawczyków danych. To jak? Namówiłem?

Save settings