Siknij na pohybel!
Nawiązanie do transfobicznych poglądów autorki serii o Harrym Potterze. Wkręca się w nagonkę na osoby trans i jednym z objawów tego szaleństwa jest paranoiczne pilnowanie kibli. Żeby przypadkiem trans kobieta nie weszła do toalety dla kobiet, bo przecież na bank idzie tam gwałcić, plądrować, podglądać i sapać złowieszczo. W rzeczywistości kończy się na tym, że nawet cis kobiety są atakowane, bo nie wyglądają wystarczająco kobieco dla wszechwiedzącego oka wykrywacza trans. A gdyby facet chciał wejść i kogoś zgwałcić, to zawsze może to zrobić, bez ubierania się w kobiece ciuszki. Bo życie to nie bajka z fortelami, przebierankami i spiskiem w celu słuchania srania.
Harry w książkach zostaje magicznym policjantem, więc pasuje mi do roli pilnującego zjeba, gdzie dumną mamą jest JK Rowling. Status quo w tym kontekście odnosi się do tego, że w serii nic w świecie czarodziejów się nie zmieniło. Przyszli czarujący naziści, zostali pokonani. Koniec. Wszystko wraca do starego porządku: elfy robią za niewolników, izolacjonizm dalej spoko, jebać mugoli oraz biedę. Undertale miało podobny motyw oddzielnych społeczeństw, ale lepsze zakończenie.
Zielony ziomek jest goblinem. W serii HP gobliny mają cechy aż za bardzo przypominające antysemickie karykatury Żydów. Duże nosy, pazerne, mają w garści wszystkie banki. Stąd się wzięło „aj waj” i czapeczka NY (w Nowym Jorku jest spora społeczność żydowska).
Hairy Pottah wymawiamy tak jak w tym filmiku.