Ruchaj z disco! Nie oceniam już!
O pa jaki pan klasista się znalazł. Przygnębiające to jest siedzenie w pustym pokoju i rozmyślanie kto z kim, do czego się rypcia. Tak, rypcia. Użyłem tego słowa.
„Do not kill the part of you that is cringe, kill the part that cringes.”
Btw, to całkiem fascynujące, że tak popularne disco polo tekstowo kręci się w 99% wokół seksu, a żyjemy w konserwatywnym katolickim kraju. Może już czas zrzucić te kajdany tabu, wydobyć tę POL esencję. Może jesteśmy stworzeni do POLiamorycznego społeczeństwa anarcho-hedonistycznego, ruchającego się z sąsiadkami bez skrępowania, wirującego na parkietach w poszukiwaniu szybkiego numerka na tylnym siedzeniu BMW z Niemiec, klękającego do krzyża tylko w roleplayowaniu lateksowych zakonnic… itd. O tako Polskie będę walczyć!