Rób hałas!
Dwa komiksy wcześniej pisałem, że może jednak lepiej zagłosować. I tu jest komiks o tym właśnie, bo nawet, jeżeli politycy mają wyjebane i nic nie zmienią, to tak daje się mały impuls do przesunięcia okna overtona. W kraju mamy wszystko, jak te okna w bloku na komiksie, przesunięte w prawo i każdy głos okołolewicowy w mainstreamie jest cenny.
Piszę ten opis już po wyborach, wygranych przez libkowe PO i ich przystawki. Oczywiście nie zmieniło się wiele: nadal aborcja jest zabroniona, na granicy nadal są nielegalne pushbacki, osoby nieheteronormatywne nie mają co liczyć na związki partnerskie, już nie mówiąc o małżeństwach. Ale w telewizji publicznej już nie ma zasranego szczucia na mniejszości, zaproszono do studia osoby LGBT i w końcu usłyszały przepraszam. To już jest coś. Poprzeczka jest nisko, ale od czegoś trzeba zacząć, żeby móc popchać sprawy dalej.
Znak na trawniku wygląda jak Achtung Minen! bo psich kup u nas jest bez liku.