Daj głos!
Przedwyborczy komiks z czasu, gdy już dawno zdecydowałem, jak zagłosuje i sama kampania mnie już tylko wkurwiała. Musiałem patrzeć codziennie na baner takiego jednego wafla w drodze do pracy, który jest tak bardzo stąd, z ludu wcalenieupasionynapartyjnymcycupionek.
Żeby też mnie nikt źle nie zrozumiał, uważam, że warto głosować. Najlepiej na osoby o zbliżonych poglądach czy programach (chuj wie, jakie kandydaci poglądy mają naprawdę). Nie napinać się, robić swoje, może kogoś przekonać, ale nie za wszelką cenę. Fanatyzm polityczny niczego dobrego ze sobą nie przyniesie – można się zaczadzić i skończyć na bronieniu każdej, nawet zjebanej decyzji ukochanego polityka. Dla dobra własnego głosuje, ale nie ufam nikomu. Taki mamy system i niegłosowanie wcale go nie zwalcza, tylko zachęca do radykalizacji stałych wyborców, tak, żeby całe swoje neutralne otoczenie zmusili do głosowania na swoich.