Skip to main content

Historia Żóla Bycia cz.3

Technikalia!

Pierwsze żóle były robione w photoshopie CS6, na początku normalnie, jak człowiek w wersji pirackiej. Dopiero później dorobiłem się legala (wersja PL, bo tańsza), dzięki zniżce studenckiej (to chyba jeden z większych profitów WSR xD). W ostatniej chwili się wyrobiłem z zakupem, zanim hieny z Adobe przeszły na model subskrypcyjny.

Tak to wyglądało. Straszna nędza, warstwy nienazwane, cienie to zwykła czerń z opacity ~40% i jakaś biedna tekstura papierowa z Multiply.

Od samego początku, aż do dziś używam tej samej palety „komiksowej”. Nie jest przygotowana pod digital, ale oj tam, ważne, że była i ograniczała dłubanie w poszukiwaniu właściwych kolorów. Wtedy wystarczał groszek, fiolet i róż. Samo piękno. A pędzel był defaultowy, okrągły.

Co do narzędzi fizycznych, miałem wtedy do dyspozycji najprostszy i najmniejszy Wacom Bamboo podpięty pod laptopa. Był ok, czego chcieć więcej, dopiero z czasem końcówka starła się do tego stopnia, że pojawiały się randomowe ruchy z dupy, psujące wszystko. Ale nie przeszkadzało mi to, aż do 2018? Chyba tak. 6 lat na najbiedniejszym tablecie. Można? Można.

Taki był, tylko bardziej zmęczony. W pewnym momencie go zawijałem w papier, żeby podkładka się nie wycierała. W bonusie miałem papierowy feeling pod penem. Pełna profeska.

Subscribe
Notify of
guest

0 Comments
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Czy pozwalasz na gromadzenie ciasteczek?

View more
Ciastkowe ustawienia
Akceptuj wszystko
Odmów wszystkiego
Ciasteczkowe polityki
Polityka ciastkowa
Cookie name Active

Ciasteczka służą do śledzenia Cię w Internecie. Bywają użyteczne do zapamiętywania ustawień na stronach, czy liczenia wyświetleń, ale weź Mordo, na miłość boską, odmawiaj jak leci. Jebać sprzedawczyków danych. To jak? Namówiłem?

Save settings