Skip to main content

Witam. Ja pierdolę, jaki to był wspaniały komiks wrzucony pamiętnego 12 marca 2012 r.

Początki Żóla Bycia były… specyficzne. Specyficznie chujowe. Założenia nie sprzyjały jakości, zakładałem wtedy, że siadam bez pomysłu i zaczynam rysować, po czym sens i puenta miały w trakcie rysowania same się wykluć. Rozdzielczość była też ważna, koniecznie 640 x 480, nie więcej. Więc możecie się spodziewać, że póki nie wyjdziemy z archiwów 2012, będziecie obcowali z absolutnym gównem. Dlatego daję wam dwie opcje:

  • oszczędzenie sobie cierpień i przejście bezpośrednio do nowożytnych komiksów, o tutaj: Rozdział II: Konsekwentnie chujowo
  • przeglądanie dalej starych szrotów z bonusami w postaci historii Żóla Bycia, ogólnych przemyśleń i co mi tam jeszcze wpadnie mi do głowy.

Życzę miłego czytania!

P.S. Jakby coś nie działało to kliknij parę razy, odśwież itp. Wszystko będzie dobrze. Powinno zadziałać.

P.S. Mordo, kliknij to! Ważne! Call to action!

Fajne, nie? Mały tutorial. W tego typu klikalnych miejscach będę wrzucał potencjalne ciekawostki, lore, nawiązania, łopatologiczne wytłumaczenia itp.

Ogólnie fajnie jak sztukę odkrywa się samemu, jest ta aura tajemniczości i przekaz prosto z dooszy. Jeżeli tak uważasz to spoko, możesz olać klikanie plusików i zostać z tym co sobie w głowie sam rozpracowałeś. Taki jest mój główny zamiar przy tworzeniu, dlatego tekst jest docelowo ukryty, ALE…

…trochę za namową, trochę sam się przekonałem, że warto dać większe koło ratunkowe. Na świecie dzieje się tyle rzeczy, jest taki natłok informacji i bełkotu, że nie ma sensu wymagać trzymania ręki na pulsie by rozszyfrować komiksowe puzzle. Bo „kto to mordo zrozumie?” Więc wrzucam kontekst, żeby komiks był do ogarnięcia np. miesiąc po głośnym tweecie wielkiego dziennikarza o jego dupy smrodzie. Dodajmy jeszcze wartość edukacyjną i archiwizacyjną, większą przystępność i to, że żaden faszol mi nie przypisze swoich poglądów zjebanymi interpretacjami xD

Plus też mam nadzieję, że ludzie ogarną, że lol random komiksy w internecie nie są takie random i docenią komiksiarzy, którzy nie są mną. Poświęcę się dla sprawy i popełnię artystycznego samobója przez tłumaczenie swoich dowcipów.

p.s. pisałem opisy w przeciągu dwóch lat, więc styl i zamysł się w trakcie zmieniał, ale oj tam, niczego już nie będę poprawiać.

Tak. To była puenta.

Subscribe
Notify of
guest

0 Comments
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Czy pozwalasz na gromadzenie ciasteczek?

View more
Ciastkowe ustawienia
Akceptuj wszystko
Odmów wszystkiego
Ciasteczkowe polityki
Polityka ciastkowa
Cookie name Active

Ciasteczka służą do śledzenia Cię w Internecie. Bywają użyteczne do zapamiętywania ustawień na stronach, czy liczenia wyświetleń, ale weź Mordo, na miłość boską, odmawiaj jak leci. Jebać sprzedawczyków danych. To jak? Namówiłem?

Save settings