Historia Żóla Bycia cz.2
W ogóle to w pierwszych pomysłach Żól Bycia miał być zupełnym przeciwieństwem tego, co jest teraz. Miało nie być digitalowych kolorków, tylko analogowo rysowane ołówki i szare farbki. Do tego miało być poważnie i pretensjonalnie #deep, na poziomie 20-paroletniego 13-latka, którym wtedy byłem. Chyba miało też się nazywać po prostu Ból Życia (ale dowodów nie mam), co by dopełniło ten cały emo przekaz. Powstały tylko dwa takie komiksy i logo, ehhh a mogło wszystko być tworzone tak z klasą i ze smakiem…
Długa zimowa noc, Burial na słuchawkach, kawa, waniliowe cygaretki i długie rozmyślania o życiu, hmmmmm…
Ludzie czasami zupełnie się siebie nawzajem nie słuchają, ehhhhh…
Czasami jak masz za dużo, to jest to za dużo, ahhhhh…
Może gdybym poszedł w tym kierunku, zostałbym artystą z New Yorkera… eh ahhh…