Zainspiruj się!

Tytuł nawiązuje do wiersza Leśmiana – „Ty przychodzisz jak noc majowa…”, ale w moim przypadku to częściej obcowałem z interpretacją Na Bani – Poezja.

Łączenie alkoholu z poezją czy jakąkolwiek działalnością mistyczno-artystyczną to strasznie śliskie mydełko, na którym można sobie połamać wątrobę. Romantyzowanie alkoholizmu jest najgorsze i przede wszystkim jest zabójcze dla artysty i jego sztuki. Wcale nie będzie lepsza, powinno się ją robić na trzeźwo, a gdy się ją robi na bani, to… będzie taki okres w Żólu Bycia, gdzie widać jak kreska się staje bardziej „ekspresyjna”, puenty bardziej nie ma i ogólnie jest dziwnie. Kaczmarski (chyba) coś pieprzył kiedyś, że to taki specyficzny stan, bo nachlany osiągasz te potrzebne inspirujące surrealistyczne poziomy, by potem następnego dnia, na kacu odczuwać mocniej rzeczywistość i połączenie tych stanów daje artystyczną płodność. GÓWNO DUPA COPIUM KURWO. Idź na spacer debilu jebany, będziesz mieć to samo.

Subscribe
Notify of
guest

0 Comments
Oldest
Newest Most Voted

Czy pozwalasz na gromadzenie ciasteczek?

View more
Ciastkowe ustawienia
Akceptuj wszystko
Odmów wszystkiego
Ciasteczkowe polityki
Polityka ciastkowa
Cookie name Active

Ciasteczka służą do śledzenia Cię w Internecie. Bywają użyteczne do zapamiętywania ustawień na stronach, czy liczenia wyświetleń, ale weź Mordo, na miłość boską, odmawiaj jak leci. Jebać sprzedawczyków danych. To jak? Namówiłem?

Save settings