Pognaj!
Z życia w kapitalisie. Ciężko jest ruszyć cisnący system pełen samolubnej przemocy. Ja i moja dziewczyna mamy kiepskie predyspozycje do odnalezienia się w realizmie kapitalistycznym. Gdy się poznaliśmy, może nie zwiększyły się nasze szanse na przetrwanie, za to mamy siebie, łączące nas uczucie i ciepło, którym się możemy ze sobą dzielić. Nic lepszego w życiu mi się nie przytrafiło i zdecydowanie pomogło temu, by próbować dożyć czasów, gdy rzeczywistość może nas jeszcze raz pozytywnie zaskoczy.