Poczuj patriotyczny zew
Antywojenne. Dużo w naszym kraju jest ocieplania wizerunku wojny, chwalenia chwalebnych czynów herosów szturmujących pozycje wroga, ginących hurtowo, ale wygrywając w ten sposób życie. Zaczynamy tę indoktrynacje od małego, nie widząc absolutnie niczego złego w gloryfikacji małych powstańców, czyli używania dzieci w militarnym charakterze. Muzeum Powstania Warszawskiego bije wszystkie rekordy, przerabiając zryw pożerający życia Warszawiaków na milutkie patriotyczne fortnite’owe robienia na złość paskudnym Niemcom. Będziemy mieli z tego owocki w postaci wysyłania rysunków dla straży granicznej ze strzelaniem do uciekających przed wojną uchodźców. Nikt też nie przejmie się, gdy Ukraina po agresji Rosji wprowadzi zakaz opuszczania kraju mężczyznom w wieku nadającym się do służenia w wojsku. Wojna jest cool, kto tego nie rozumie, ten jest zdrajca i not cool.
A miś nawiązuje do Wojtka, który był radosną maskotką. Udomowioną, a po wojnie wpierdoloną do klatki.
Paradoksalnie, cały ten obrazek można pojąć jako promocję tego bojowego patriotyzmu. Zbrój się póki jest czas, okazuj patriotyzm póki możesz, walcz teraz o lepszą, groźniejszą nawet Polskę – żeby nie musieć walczyć o nią jutro w okopie.
Oczywiście nie popieram wojny o nic, ale mam wrażenie że z Rosją nikt się nie dogada. Obiecali Ukrainie spokój, jeśli ta odda im arsenał atomowy i co? I jajo.
Ktoś bredził kiedyś, że z terrorystami się nie dyskutuje, ale jest w tym pewna ważna myśl – nie możesz wejść w racjonalną dyskusję z kimś kto nie myśli twoimi kategoriami.
Inną sprawą jest fakt, że byłoby super porzucić państwowość i nigdy więcej bratnich wojen. Ale to mało realne, niestety