Skip to main content

Kontekstuj!

Jeżeli dobrze pamiętam, wtedy była akcja z narzekaniem przez oburzoną klientkę Makro, że sprzedają pakowane mięsne prosięta, które za bardzo wyglądają jak prosięta i jak tak można? Proszę mi to poćwiartować i odzwierzęcić.

Tytuł nawiązuje do kawałku Dezertera „Pierwszy raz”.

Jebać policję nawiązuje do tego, że należy jebać policję.

Inspiracje cz. 2: PVEK

Wydaje mi się, że to był pierwszy komiks, który zaszerował PVEK na swoim fanpeju i spowodował, że mi urusł zasięgi i penis w gaciach ze szczęścia, że senpai noticed me.

Pvek jest inspiracją dosyć oczywistą, w tamtych latach aż podpadało pod tanią podróbkę. Gdy zapożyczasz tak specyficzny język internetowo-skojarzeniowo-absurdalny, to musiało tak się skończyć. Żeby nie było, nie planowałem tego, nie było żadnej premedytacji. Jeżeli dobrze pamiętacie, wtedy rysowałem, zanim powstawał pomysł, więc to, co pochłaniałem na bieżąco, wysiękało wymieszane na elektroniczny papier.

Może niepotrzebnie przybieram postawę defensywną, ale chyba mam podstawy, bo kurwa, ciągle dostaję pytania, czy nie jestem pvekiem. No kurwa nie jestem. Nie pomyl kreski, bo się nawciągasz mąki krupczatki. Nawet nie można sobie z tego pożartować, bo na samo wspomnienie ludzie męczą mnie i mordeczki z pveka, czy może przypadkiem nie wrócili, proszę wróć, tęsknię… Nie wrócą i nie przywrócą twojej erekcji sprzed 15 lat. Jak chcesz odgrzebywania przeszłości, idź na terapię. Nie szukaj pveka, masz pveka w domu. Mnie. (to żart ja pierdolę, nie pytaj się, czy może to zawoalowana trolerka, szachy 4D, czy inna śmierć Kulczyka)

Jak sobie popatrzycie, to główne różnice (poza kreską snifff) wynikają z popędu do działania, gdzie pvek miał swoją antysystemową misję, stąd kryptyczne stymulacje do kombinowania i myślenia, oranko kapitalizmu i języka reklamy, no sami wiecie, co tam się działo. Mój popęd jest bardziej osobisty, gdzie celem jest nie ochujeć w ochujałym świecie. Jest chyba takie słowo jak arterapia, które niedawno poznałem i chyba do Żóla Bycia pasuje. Sanity is a full-time job, jak śpiewał pan Bad Religion i osiągam je przez komiks. Stąd częściej niż w pveku znajdziecie wątki osobiste, temat wstydu, emocje i ogólne próby uchwycenia wewnętrznego vibe’u. Dlatego jest troszku bardziej patrzenie przez osobisty pryzmat na kapitalizm, społeczeństwo i systemy robiące z mózgu paćkę. Gdybym miał jakieś podstawy w wykształceniu, czy to kulturoznawcze, czy bezpośrednio związane ze sztuką, pewnie mógłbym to lepiej wyjaśnić. Ale przykro mi, jestem ze wsi, mam korzenie chłopskie, to moja karta pułapka, jeżeli masz problem, już jesteś klasistą.

Jeżeli czyta to ktoś, kto nie wie o kim w ogóle mowa, to ostatnie podrygi pvek.org znajdziecie na oficjalnym™ facebooku, albo na dedykowanym fanpeju wspominkowym, reszta poszła się jebać [*]

Subscribe
Notify of
guest

0 Comments
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Czy pozwalasz na gromadzenie ciasteczek?

View more
Ciastkowe ustawienia
Akceptuj wszystko
Odmów wszystkiego
Ciasteczkowe polityki
Polityka ciastkowa
Cookie name Active

Ciasteczka służą do śledzenia Cię w Internecie. Bywają użyteczne do zapamiętywania ustawień na stronach, czy liczenia wyświetleń, ale weź Mordo, na miłość boską, odmawiaj jak leci. Jebać sprzedawczyków danych. To jak? Namówiłem?

Save settings