Nie uroń kroplę!
Ciągle się bałem, że wróci pociąg do chlania i przez to zostanę sam, ale odpukać jakoś tam się trzymam. Nie piję często i nie piję dużo, to jest niezły progres w porównaniu do codziennego upijania się mocnym alko.
Kubeczki to takie nawiązanie do tych wszystkich kubeczków i koszulek typu „mój syn będzie zaliczał wasze córki”. Fujka w chujka.