Nie przeszkodź sobie!
Komiks narysowany po tym, jak lekarz kazał mi przyjść bez zapisywania się, wbić się pomiędzy innych pacjentów :/ Najgorsza rzecz. Walczyłem wtedy też z lękiem przed zadzwonieniem do znajomych, żeby przypadkiem im nie przeszkadzać.
Odwieczne poczucie bycia czyimś kłopotem, które ma źródło w poczuciu bycia gorszym, mniej ważnym od innych. Bo przecież ich potrzeby są ważniejsze od moich. Przecież ja, to ja, mogę odpuścić, ustąpić, bo jakie w ogóle mam potrzeby? Można się w końcu złamać, wkurwić i mieć dosyć tych lęków. Króliczek wybrał jedno rozwiązanie, ale czy nie jest zbyt samolubne? Hm?
Ostatni kadr mocno zainspirowany tym komiksem KC Greena.