Szkaluj śmiało!
Jebanie po Elonie Musku. Człowiek, który próbuje kupić sobie bycie lubianym, cool, młodzieżowym i trendy. To nie takie proste, zwłaszcza, jeżeli widać desperację. To taki dziwny syndrom rozwodnika, który próbuje znów wyrywać nastolatki, jakby był 20 lat młodszy. Tyle, że cały świat na to musi patrzeć, bo kolo w tamtym momencie chciał kupić Twittera, wycofał się, jednak był już związany umowami i w końcu udało się – przepierdolił tony pieniędzy, żeby móc postować stare memy dla milionów użytkowników.
Trzy wiedźmy są szekspirowskie, ale jednocześnie są fajnymi ziomkami z blokowiska. Emeraldy od kopalni diamentów, którą Muska starzy eksploatowali, monetki to dogecoiny – gówno waluta, którą Musk sztucznie napompował swoimi postami na Twitterze, a potomek to dziecko, które chujek ponoć zrobił swojej pracownicy (chyba to były bliźniaki). Koszulka to taki bieda nerdy mercz, nawiązujący do walki Muska ze związkami zawodowymi.