Poojojaj w kierunku tragedii!
W tym czasie wydarzyła się jedna z większych katastrof ekologicznych. Masa ryb padała cierpiąc, odławiano tony martwych stworzeń. Okropna tragedia przez z dupy glona? Na początku padało info o rtęci, stąd te rury w komiksie. Ludzie tylko się opierdalali i zwlekali z reakcją, próbując kogoś kryć, nie wiedząc kogo.
Jednak clou tego komiksu to używany powszechny zwrot: śnięte ryby. Śnięte? Śpią sobie słodko? Czy może jednak bardziej martwe? Dogorywające w cierpieniach? Wszyscy jesteśmy stworzeniami żywymi, których główny mechanizm samoobronny polega na odczuwaniu bólu. I milczące rybki. I piesek w za ciasnej smyczy. I ten pierdolony osrany moczem harpagon pan Andrzej z klatki obok.
Chyba konsensus co było przyczyną katastrofy jest na razie taki, że we just don’t know ¯\_(ツ)_/¯
Możliwe, risercz robiłem w kilka minut na kiblu, więc nie potwierdzam, nie zaprzeczam.