Upakuj sobie!
Żeby nie było, że mam coś do ludzi jarających się siłką. Sam lubiłem ćwiczenie w ramach wf-u na studiach. Chodzi o fasadę twardziela, którą męscy mężczyźni tak usilnie próbują utrzymywać. Do tego pilnują, żeby wszyscy panowie wokół też robili to samo, bo każdy musi grać w tę grę w męskim panoptykonie. Od toksycznej męskości się robią złogi, których ciężko się potem pozbyć terapiami i pracą nad sobą. Grunt to spierdolić od tego środowiska, póki się ma przebłysk samoświadomości i siłę do zmian.
Kolo nawiązuje do „Beksy” Artura Rojka. Napisałbym, że guilty pleasure, ale morał tego komiksu jest taki, że trzeba jebać wstyd xD