Maszeruj z chamem!
Z życia w Polszce z okazji 11.11 i Marszu Niepodległości. Na szczęście, dzięki wewnętrznym tarciom prawicowców, Marsz Niepodległości powoli zamienia się w nudną cepeliadę i oby na tym się skończyło. Narodowcy są spychani na margines, gdzie jest ich słuszne miejsce.
Nie wiem jak wyliczyłem, że uczestnicy marszu ważą 850 ton, ale to musi być prawda (w przeciwieństwie do corocznej batalii medialnej o to, czy szło 200, czy 10 tys., czy trzech typa). W znaku Marsza chodzi o Marsa, rzymskiego boga wojny. Grężówno jest piękną miejscowością, wystarczy w niej zmienić dwie literki, żeby poznać odwieczną tradycję narodowców. Naród wolny od bruku to nawiązanie do rzucania kostkami brukowymi, kiedyś częściej praktykowanego na marszach, gdy maszerujący z policją mieli mniej braterskie więzi. Emoji bakłażana symbolizuje kutasa, stąd bakutasy. Pyry robią sobie takie tam onomatopeje. C’ból bo jest C-Bool, muzyk znany z tego czegoś. Z jakiejś przyczyny ten utwór nie jest nostalgiczny, tylko strasznie wkurwiający.