Ucisz głosy
Jak niemożebnie mnie wkurwia wznoszenie na piedestały tzw. wizjonerów. Biznesmenów, którym się udało władować kasę w coś, co im dało więcej kasy do ładowania kasy. Tworzenie z tych typów autorytetów, ludzi godnych naśladowania, wali serem uformowanym na brudnym członie. Nie rozumiem tego i rzygam tym. Ambitne są próby pomagania ludziom, spełnianie ich potrzeb, a nie formowanie nowych i uzależnianie ich od swojego produktu/usługi. Ambitnym jest tworzenie czegoś pięknego, nie czegoś, na czym można zarobić. Konieczność zarabiania pieniędzy przeszkadza w możliwości bycia ambitnym i tą ambicją nie jest. To jest pazerność z dorobionym ideololo. I chuj.