Oddaj się pysznej zabawie
Dziewczyna mnie wkręciła w Eurowizję i to była moja pierwsza edycja, którą śledziłem na bieżąco. Jest to wesoły festiwal: kiczowy, gejowy, folkowy, ze strzelającymi ogniami, ze wzruszającymi typami przy fortepianach, z divami w długich sukniach i masą tancerzy ociekających seksem i oliwą, też z typami z harmoszką i flecikiem. A najlepiej gdy nie śpiewają po angielsku, tylko w jakimś ludzkim języku. W ogóle z jakiejś przyczyny Anglicy są mocno gnębieni w wielu edycjach, co też jest na plus. Polecam doświadczenie, tylko trzeba wyjąć kij z dupy.
W tamtym roku wygrali Włosi z Zitti E Buoni. W bonusowym rysunku Trinity z Ukrainy robiła folkową wixę i chyba to był mój fejworyt utwór. A w pierwszym kadrze gra takie śmieszne coś tam.
Uwaga do pierwszego kadru: zawiera błąd w tekście piosenki, w której jest „dance alone”, a nie along!
potwierdzam ten błąd