Capnij nicoś!
Kurwa nie pamiętam, ale chyba czytałem coś z filozofii, może znowu Mark Fisher, może Žižek, czy inny Hegel. Szczerze mówiąc, nie znam się na filozofii. Czasami coś przeczytam, ale brakuje mi podstaw i chuja rozumiem. Przykro mi, jeżeli zawodzę kogoś, kto wierzył w moje kompetencje kulturowe.
Ale pomijając inspiracje, komiks jest o pustce, jaką generują liberalno-kapitalistyczne społeczeństwa. Jeżeli żyjesz w najlepszym ustroju na świecie, w najbogatszych krajach, to już wiesz, że lepiej nie będzie, nie ma perspektyw na poprawę. Koniec, nic więcej w życiu na ciebie nie czeka, poza pogonią za kawalerką i inwestowaniem w swój własny brand. Możesz w Esce posłuchać muzyki, która zabiła Marka Fishera, w telewizji obejrzeć produkt disneyowskiego hegemona, książki nie przeczytasz, bo już nie możesz się skupić i chuj. Krytyka kapitalizmu jest wchłaniana przez kapitalizm i, jak wszystko inne, staje się produktem. I co z tą pustką? Nie wiem, ale strzelam, że powoli ją wypełni faszyzm. Więc delektujmy się tymi wykwintnymi żartami, póki można.
Space Dżem brzmi jak film Space Jam. Revachol Pale Ale to nawiązanie do Disco Elysium, gdzie spojler: pale było pustką powoli pochłaniającą świat. A boiler room nawiązuje do Boiler Roomu. A twarz na dupie jest absolutnie bez powodu.