Wyjeb krzyż!
No i skurwysyny dowieźli najgorszy zakaz aborcji w okolicy. Bo seks dla przyjemności jest zły i należy się kara, a nie ma lepszej kary niż niechciana ciąża, bo masz w pakiecie co najmniej dwie nieszczęśliwe osoby. I najważniejsze, kobieta musi sama dźwigać na barkach tę odpowiedzialność. Skutkiem ubocznym przepchnięcia zakazu był chyba największy od dawna w naszym kraju zwrot ku laicyzacji i ogromne protesty. Policja próbowała je tłumić, nagle zatroskana zgromadzeniami dużej liczby ludzi w czasie pandemii (państwowe imprezy się nie liczą, tam nie było ludzi). Były dwie szkoły postępowania z policją, próbować się dogadać, lub jebać psy. Nie ukrywam, podobnie jak legendarny bard Jamal, za chujami policjantami nie przepadam. Korzystając z tej okazji – wiecie, że Jamal też śpiewał „spalam się / z mocą tysiąca gibonów”? Jeżeli to nie jest poezja, to ja nie wiem co nią jest.
No i ogólnie odpowiedzi typu „aaa, chciało się ruchać, to teraz cierp” – seks jako grzech (ale tylko dla kobiet), seks jako niepowstrzymane źródło dzieci, dzieci jako kara za grzechy 👌👌👌