Zrzuć maskę!
Tak wygląda mocno najebany komiks. Alkoholizm mówi elo. Rysowałem go ledwo widząc na oczy i aż dziw, że jest tylko jedna literówka. Przedstawia, jak ciężko jest, chociaż może bardziej było, tworzyć nieironiczny przekaz. Jak za poważnie podejdziesz do tematu albo zbytnio się otworzysz, bywa to kiepsko odebrane. Jest to krindżowe. Ostatnio jest trochę trend wholesome contentu, więc jest troszkę lepiej. Gorzej, że to też może być nieszczere. Cholera wie co gorsze: krycie się za ironią, czy krycie się za wholesomenością.