Już tłumaczę!
Nawiązanie do Idoli – Retko te vidjam sa devojkama (znane u nas bardziej w wersji kukiza z Nosowską), tytuł to fragment tekstu z okolic 1:50 kawałka.
Ten komiks to wylanie mojego wstydu i strachu, który się powoli kumulował z każdym kolejnym rokiem nieplanowanego celibatu. Jak to będzie po angielsku? Coś jakby involuntary celibacy? Wtedy termin incel jeszcze nie był specjalnie popularny i nagłaśniany, sam go jeszcze nie znałem. Ale gdy poznałem rozwinięcie, pomyślałem, że to by nawet do mnie pasowało. Potem dowiedziałem się jaką konkretną grupę opisuje i już nie pasowało zupełnie. Obwinianie kobiet jest tak z dupy, że ja jebię. Przez 5 lat nie byłem w stanie znaleźć kogoś kompatybilnego. Gdybym siedział w domu na dupie, to bym nie narzekał, ale nie byłem piwniczniakiem. Solo, ale wychodziłem na rysunki, koncerty, góry, spacery, rowery, tindery. A gdy próbujesz i nie idzie, tracisz pewność siebie, jesteś nieśmiały, myślisz, że coś jest z tobą nie tak i tak nakręca się spirala spierdolenia. Wszyscy wokół już dawno pozajmowani, a ty odstajesz i coś odpierdalasz dziwnego. Tłumacz się! Prawda jest taka, że w momencie, w którym kończysz studia i usadawiasz dupsko w jednej pracy, kończy ci się zupełnie naturalna możliwość poznania nowych ludzi, a jeżeli w tym momencie życia jesteś solo i nieśmiały – życzę szczęścia, bo bez tego będzie krucho.
Ja miałem szczęście, na tinderze miałem dwa matche, z pierwszym zamieniłem dwa zdania, a drugi się skończył zakochaniem po uszy! Nie wiedziałem, że po 30 jeszcze tak można, ale można, jeszcze jak!
Morał jest taki, żeby inwestować w lucka.
Problem z samym tinderem i większością tych aplikacji jest chyba sam sposób w jaki te aplikacje próbują zarobić – to tak jak w teoriach spiskowych, że lekarz nie leczy dobrze, bo to znaczy, że przyjdziesz jeszcze raz (XD?), tylko że tym razem na serio – bo jeśli ci się nie uda to wykupisz premium, wyższe subskrybcję, chuje muje.
https://www.youtube.com/watch?v=jbBNYtUn4T8 to chyba było w miarę na temat
Zgadzam się, że to jest bardzo gówniana i agresywna apka. Sam używałem w niezamierzony przez twórców sposób. Praktycznie nie przekręcałem w… stronę, która oznacza „chcę ruchać” i jak nie mogłem się zdecydować to wyłączałem. Dobrze, bo po takich kilku zastanowieniach w końcu zmatchowałem, tak, że zaraz nam pyknie 5 lat. Wydaje mi się, że można używać, ale bardzo ostrożnie i świadomie. Jak narkotyki i alkohol xD Nie jest to lekiem, tylo bardziej przeszkodą w obecnym kryzysie parowania się ludzi. Nikt chyba jeszcze nie wpadł co zrobić, żeby odczarować te trendy i żeby w końcu miłość zawisła w powietrzu.