Historia Żóla Bycia cz. 4
Uznałem ten komiks za początek kolejnego rozdziału dlatego, że już w tym momencie prawie wszystkie komiksy konsekwentnie miały charakterystyczną teksturę metal_texture_12.jpg, która w trybie overlay, w połączeniu z wcześniej używaną paletą dawała ostre, nasycone kolory. Kolory, które chyba stały się wizytówką Żóla Bycia. Do tego jest króliczek – kolejna sygnatura. I ostatni element żólowej układanki – osobisty temat z wątkiem wstydu. Pomysły były już profesjonalnie spisywane w notatniczku przed początkiem rysowania. Narysowałem to w czasach, gdy pociłem się każdego dnia jak świnia na stacjonarnym rowerku, oglądając lub czytając konieczne do odhaczenia teksty kultury. Brzucha nie zrzuciłem, zmądrzeć nie zmądrzałem, ale szedłem dalej. Konsekwentnie.